Przejdź do głównej zawartości

Napad na sklep

Legendy miejskie pochodzą nie tylko z czasów nam współczesnych ale sięgają również lat 70. ubiegłego wieku. Przykładem niech będzie wczorajsza legenda miejska, którą miałem okazję usłyszeć od kierownika sklepu SPOŁEM.


Kiedyś to jak było włamanie do sklepu to najpierw nie wzywało się policji ale wynosiło więcej alkoholu niż zostało skradzione. Wynosiło się oczywiście do mieszkania osoby, które było położone najbliżej sklepu. 

Potem wzywało się przewodniczącego Komisji Społeczniej, który również brał swoją skrzynkę. Na końcu łańcucha była milicja biorąca to, co zostało. Kiedy złodzieja złapano dowiadywał się, że z 1 flaszki robiła się pokaźna ilość alkoholu. Wszyscy dawali na to przywolenie. 

Legenda miejska pochodzi z Wejherowa. 


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Kanał Topielców w Gdyni — miejsce, gdzie rzeka wciągała ludzi pod wodę

Było takie miejsce w Gdyni, o którym starsi mieszkańcy mówili ściszonym głosem. Przy ujściu Chylonki do kanału portowego, tam gdzie rzeczka wpadała w ciemną, portową wodę, rozciągała się mała, dzika plaża. Latem przychodziły tu dzieci z okolicznych bloków. Niektóre już nie wróciły do domu.