Czy telefon komórkowy może zadzwonić z grobu? W wielu miastach krąży opowieść o połączeniu, które miało miejsce już po śmierci właściciela aparatu. Numer istniał, choć powinien być dezaktywowany. Po drugiej stronie – tylko cisza… lub coś jeszcze gorszego.
Legenda: Połączenie po śmierci
Według miejskiej legendy, młody chłopak zginął w wypadku samochodowym. Jego telefon zniszczył się częściowo – ekran był roztrzaskany, bateria wypchnięta. Mimo to, trzy dni po pogrzebie, jego matka odebrała połączenie z jego numeru. Nie powiedział nic. Tylko… oddech, słyszalny w słuchawce. Gdy zapytała „To ty?” – połączenie zostało przerwane. A potem powtórzyło się jeszcze dwa razy.
Wersje alternatywne legendy:
-
Dziewczyna otrzymuje SMS-a z telefonu byłego chłopaka, który zginął dwa tygodnie wcześniej: „Już wracam.”
-
Stara kobieta odbiera telefon od zmarłego męża. Głos mówi tylko: „Poczekaj jeszcze trochę.”
-
Grupa przyjaciół dzwoni dla żartu na numer kolegi, który zmarł – połączenie zostaje odebrane, ale nikt nie mówi ani słowa. W tle słychać odgłosy ulicy… z miejsca wypadku.
Wyjaśnienia racjonalne (i mniej racjonalne)
Niektórzy mówią o błędzie operatora, o „numerze przekierowanym” czy starej karcie SIM. Inni – że to manifestacja emocji z zaświatów, kontakt duszy, która nie zaznała spokoju.
Nie brakuje też relacji osób, które twierdzą, że po takich połączeniach… zaczęły się dziać dziwne rzeczy w ich domu: gasnące światła, otwierające się drzwi, spadające przedmioty.
Telefon z zaświatów to jedna z najnowszych i najbardziej przerażających legend miejskich – bo dotyczy czegoś, co mamy zawsze przy sobie. I co, jak się okazuje, może być bramą… nie tylko do internetu.
Komentarze
Prześlij komentarz