Przejdź do głównej zawartości

Kot w alternatorze?

Po moim wpisie dotyczącym Kuna w alternatorze dostałem informację, że podobne zdarzenie miało miejsce w Kielcach. Tu głównym bohaterem był ... mały kotek, który chcąc się schować przed zimnem ukrywał się w silniku. Historia ponoć autentyczna. Zapraszam do przesyłania swoich legend miejskich poprzez formularz kontaktowy.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga