Przejdź do głównej zawartości

Latające krzesło

Niektóre z legend miejskich fascynują swoją nierealnością. Tak jest w przypadku opowieści o latającym krześle. 


 Mike – kierowca ciężarówki od zawsze marzył o tym, by mieć … latające krzesło. Choć przemysł nie widział w takim wynalazku żadnego sensu i go nie produkował nasz bohater postanowił sam wcielić myśli w rzeczywistość. Do krzesła przywiązał balony z helem. Okazało się, że ten pomysł wyniósł go na wyżyny. Będąc wysoko w górze chłop delektował się widokami i swoim pomysłem. Niestety – nie przypuszczał, że przestrzelenie balonów z helem może nie być takie proste. Ich odcięcie nie wchodziło w grę – Mike zapomniał noża. Zdesperowany koniec końców rozbił się realizując marzenie życia.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Kanał Topielców w Gdyni — miejsce, gdzie rzeka wciągała ludzi pod wodę

Było takie miejsce w Gdyni, o którym starsi mieszkańcy mówili ściszonym głosem. Przy ujściu Chylonki do kanału portowego, tam gdzie rzeczka wpadała w ciemną, portową wodę, rozciągała się mała, dzika plaża. Latem przychodziły tu dzieci z okolicznych bloków. Niektóre już nie wróciły do domu.