Przejdź do głównej zawartości

Kule w drewnie

W latach 90. w Wejherowie i okolicach wśród stolarzy a przede wszystkim w tartakach krążyła opowieść o kulach, które co rusz uniemożliwiały pracę maszyn. 


 Kiedy dzisiaj pytałem się okolicznych stolarzy mówili, że nie natrafiają na takie „niespodzianki”. Kiedyś było ich o wiele więcej. Temat znalezionych pocisków przeszedł od pozycji „szoku” do etapu „szarej codzienności”. Najpierw wywoływał zaciekawienie. Potem stał się problemem stricte technologicznym, który opóźniał proces produkcyjny.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Kanał Topielców w Gdyni — miejsce, gdzie rzeka wciągała ludzi pod wodę

Było takie miejsce w Gdyni, o którym starsi mieszkańcy mówili ściszonym głosem. Przy ujściu Chylonki do kanału portowego, tam gdzie rzeczka wpadała w ciemną, portową wodę, rozciągała się mała, dzika plaża. Latem przychodziły tu dzieci z okolicznych bloków. Niektóre już nie wróciły do domu.