Przejdź do głównej zawartości

Rura miejska

Mark Barber w swojej książce „Legendy miejskie” opisuje ciekawą legendę miejską rodem z Anglii. Dotyczy ona drążka w metrze.

Kiedy spaliła się świetlówka w biurze wydelegowano jednego z pracowników do jej wymiany. Wybrał się do sklepu i kupił nową. Starą świetlówkę zabrał ze sobą, by wyrzucić ją do kontenera pod domem. Wracał metrem, które było tego dnia bardzo zatłoczone.

Mężczyzna trzymał więc „rurę” pionowo. Sądząc, że przedmiot trzymany przez mężczyznę to poręcz coraz więcej osób chwytało ją. Mężczyzna dojeżdżając do swojej stacji po prostu zostawił rurę w metrze. Słodkie i nieprawdopodobne. Takie są jednak uroki legend miejskich.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Kanał Topielców w Gdyni — miejsce, gdzie rzeka wciągała ludzi pod wodę

Było takie miejsce w Gdyni, o którym starsi mieszkańcy mówili ściszonym głosem. Przy ujściu Chylonki do kanału portowego, tam gdzie rzeczka wpadała w ciemną, portową wodę, rozciągała się mała, dzika plaża. Latem przychodziły tu dzieci z okolicznych bloków. Niektóre już nie wróciły do domu.